Menu

Barbie Kolekcja Shi4

Co nieco o moich zbiorach lalek Barbie

Basic Black Barbie #11 - 001 (2010)

shi4

Coraz bardziej mi się podobają nowe funkcje, które wprowadził Blox.  Mogę teraz nie tylko dodać coś do wyglądu ogólnego bloga, ale także coś więcej pokąbinować z tekstem niż tylko pogrub, kursywa, bądź zmień kolor czcionki. Na początek pewnie będzie trochę eksperymentów i nauki co i jak, zanim to wszystko przybierze jakiś konkretny kształt. Bardzo cieszy mnie funkcja automatycznego zapisu co 10 sekund, bowiem wiele razy, zwłaszcza, gdy sprzęt mi szwankował, traciłam napisany, a nie zapisany tekst i musiałam wszystko pisać od nowa.

To tyle w kwestii technicznych. Przejdźmy do bohaterki wpisu, która już dość długo czekała na prezentację.

Posiada ona mold, który bardzo lubię, czy to w starszej wersji, czy w nowszej. I mam nadzieję, że Mattel jeszcze długo będzie z niego korzystał. Oto przed Państwem ;) lalka oparta na moldzie Teresy z 1990 roku - Barbie Black Basics no. 11. Dla mnie zwana po prostu Teresą. Jakoś nie mogę przestawić się na Barbie :)

Jest jedną z ostatnich moich planów zakupowych jeśli chodzi o wszystkie wydane serie Basics. Może w przyszłości sprawiłabym sobie jeszcze z jedną dwie panny z tej serii, ale jeśli się nie uda, to nie będę płakać, bo raczej to co mnie najbardziej interesowalo w Basics już mam.

teresab

 


teresab1
Tereska jak wszystkie lalki z serii Black, dostała "małą czarną". Must have w szafie każdej kobiety. Tak mówią... Do tego czarne szpileczki. Jej ciemnobrązowe włosy konczą się pod brodą. Makijaż mocniejszy, ale nie za mocno. Ciemniejsze usta, fioletowawy cień na powiece. Poniżej zamieściłam małe porównanie z delikatniejszą z urody jej blond koleżanką (na marginesie moją pierwszą lalką Basics). Teoretycznie bliźniaczki, ale tak naprawdę sporo zsię różnią.

teresab2

teresab3

teresab4

Na koniec krótka sesja z zeszłorocznej jesieni. Jak widać w takich kolorach też jej do twarzy.

teresab6

 

teresab5

 

Dolls Of The world Barbie Argentina (2011)

shi4

Ten wpis miał być umieszczony z końcem zeszłego roku, ale wyszedł mi dopiero teraz.

Cieszy mnie zawsze, gdy w polskich sklepach pojawiają się ciekawsze lalki, które nie ociekają przesadnie różem i brokatami i pokazują, że świat zabawek nie jest tylko dla dzieci. Tak było w przypadku serii Dolls of the World, którą sprzedawano nie tylko w Smykach, ale też mniejszych sklepach z zabawkami.

 Mam wielki sentyment do face moldu Teresy z 1990 roku. Dlatego też w sporo moich lalek go posiada. Tak też się złożyło, że jedyna lalka z nowej edycji DOTW Barbie Argentina, którą zakupiłam, go posiada. Przede wszystkim dlatego ją nabyłam. Najbardziej podobała mi się z całej serii. Jej jasny kolor włosów jest rzadko spotykany u Teresek (chociaż ostatnimi laty coraz częściej), przywodzi mi na myśl Teresę z serii Camp - bardzo sentymentalną dla mnie. Niebieska sukienka bardzo ożywia lalkę, a czarne dodatki dodają pikantności, chociaż delikatnej, zwłaszcza porównując z Fashionistkami. Tylko ten zwierzaczek pod pachą trochę mi nie pasuje do serii. Tak jakby Mattel sam nie wiedział, czy celuje serią w kolekcjonerów, czy w najmłodszych.

argentina

argentyna

argentyna

Kiedyś opisywałam lalkę z tym samym moldem - Cyndi Lauper. Miała ona podobnie rajstopki w kostce przepasane czarno - złotą ozdobą przymocowaną na sztywno, przez co bez zniszczenia bransolety, nie dałoby się zdjąć rajtek. Tutaj kwiatek zamocowany jest na gumce, co pozwala ściągać i nakładać rajstopki bez przeszkód.

argentyna

 

Chociaż teraz z niecierpliwością czekam na lato poniższą sesję prezentuję ze słonecznego jesiennego jeszcze dnia. No cóż, trochę czasu zajęło mi opublikowanie tego postu ;)

argentyna

argentyna

Sun Set Malibu Francie (1971)

shi4

Jako, że wypadałoby zamieścić tutaj chociaż jeden post na miesiąc, zebrałam się dziś w sobie i postanowiłam opublikować post o drugiej lalce, która szła do mnie taki szmat czasu.
Przed Państwem ;) kolejna z serii Malibu w mojej kolekcji - Malibu Francie.

Wiem, wiem, że idzie zima a u mnie na blogu taka wakacyjna lalka. Ale czy nie przyjemnie jest poczuć w takie zimno letni powiew ciepłego wiatru ;)

Francie przyjechała w swoim oryginalnym ciuszku, czyli stroju kąpielowym różowo - czerwonym z żółtym paskiem w pasie, który stanowi całość. Jej blond włoski, tak jak u innych Malibu, świetnie kontrastują z opalenizną. Jest to pierwsza lalka z moldem Casey w mojej kolekcji, a także pierwsza o imieniu Francie :) 

francie

francie 

francie

Zdjęcie w pudełku oczywiście zapożyczone z sieci.

francie

A tak dziś wygląda moja ekipa z plaży Malibu :)

francie

Jako, że ostatnio czasu na lalkowanie, a tym bardziej na wyjście w plener, mam jak na lekarstwo, Francie pojechała na wakacje sama, do ciepłych krajów. Dziś  "sesyjka" z przymrużeniem oka ;)

francie

francie

francie

Quick Curl Kelley (1973)

shi4

Niewiele Mattel wydał na rynek lalek o imieniu Kelley. Ja wiem o istnieniu dwóch:
Yellowstone Kelley posiadającej nieco ciemniejszą karnację oraz bohaterce dzisiejszego wpisu Quick Curl Kelley.

I to jest chyba najdłużej jadąca do mnie lalka, bo dotarcie jej wraz z koleżanką, którą opiszę następnym razem, zajęło ponad pół roku. lalki wylicytowałam jakoś końcem listopada roku zeszłego, a do rąk dostałam jakoś początkiem lata tego roku... W pewnym momencie już straciłam resztki nadziei, że lalki do mnie dotrą, ale jakoś gdzieś tam się odnalazły, wróciły do nadawcy, który jeszcze raz cierpliwie mi je wysłał.

No, ale w końcu dotarła do mnie ubrana w swoją oryginalną sukienkę - zieloną w białe groszki u góry, a kraciastą na dole. Rękawy wykonane z przeźroczystego materiału, pod szyją kołnierzyk i czarna kokardka. Taką samą wstążeczką laka obwiązana jest w pasie. Sukienka ma odkryte plecy.
Seria nie nazywałaby się Quick Curl, gdyby nie druciki w rudych włosach lalki. Niestety w przypadku skosmaconych włosków utrudniają one nieco doprowadzenie czuprynki do porządku.
Buciki Kelley ma nieoryginalne. Tylko kolor jest taki sam.
Buźka pomalowana jest bardzo delikatnie. Właściwie brązowe oczka są główną jej ozdobą, gdyż usta pomalowane są naturalnym odcieniem. 

kelley

kelley

kelley

Lalka oryginalnie była zapakowana w tego typu pudełeczko:

kelley

Razem z Barbie, która w międzyczasie dorobiła się oryginalnego stroju. Obie są równie delikatne i naturalne.

kelley

kelley

Na koniec wrześniowa sesja.

kelley

kelley

kelley

kelley

Teresa Dance Moves (1995)

shi4

Zacznę od tego, że poprzedni wpis miał być po trochu rocznicowym, ponieważ akurat tego dnia mój blog skończył 3 latka. no ale cóż, hmm, zapomniałam o tym całkiem XD
Dziś prezentują kolejną lalkę z serii Dance Moves - Teresę. Dostała ona tym razem fioletowe błyszczące ubranko oraz podobnie jak inne lalki z serii srebrne kolczyki z pierścionkiem i akcesoria także fioletowe plus czarny mikrofon. Brązowe karbowane włoski zostały z tyłu częściowo spięte gumką. Zaczarowały mnie bardzo jej zielone oczy.
A, tył pudełka ma identyczne zdjęcie jak ten od Christie, więc darowałam sobie umieszczanie go tu ponownie. 

teresa

teresa

teresa

A oto moja całą gromadka. Teresa, Barbie i Christie w takim składzie były sprzedawane w USA. W Europie zamiast Christie w grupie była Midge też w niebieskim ubranku. A według mnie do serii aż się prosi lalka w zielonym stroju. 
W katalogu, który pojawił się w Polsce w 1995 roku było za to tylko zdjęcie Teresy i Barbie, więc bardzo długo nie miałam pojęcia o istnieniu pozostałych dwóch lalek. za to w zestawach Happy Meal z McDonalda była też Midge. Mattelowy galimatias.

teresa

Teresa miała sesję w warszawskiej Cytadeli. Po skończeniu robienia zdjęć zorientowałam się, że przygląda mi się grupka żuli w tym małym okienku na poniższym zdjęciu ;)

teresa

teresa

teresa

teresa

Teraz do pełni szczęścia brakuje mi już tylko rudaski. A wciąż poszukuję kompletu biżuterii i czarnych butów dla Barbie.

© Barbie Kolekcja Shi4
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci